Był jednym z amerykańskich muzyków oraz instrumentalistów, który należał do jednych z najlepszych muzyków jazzowych, którzy grali właśnie na kornecie. Żył na przełomie wieku dziewiętnastego oraz dwudziestego i umarł w roku trzydziestym trzecim. Lata kiedy miejsce miał rozkwit jego kariery to ostatnie dziesięciolecie wieku dziewiętnastego, kiedy prowadził się zespół cieszący się w Nowym Orleanie bardzo dużą popularnością. W momencie kiedy ludzie słyszeli jego trąbka zbiegali się w miejsce, z którego docierała do nich muzyka, gdyż mieszkańcy tego miasta kochali taniec i życie, jak mówił o nich sam Bolden. Niestety początek wieku dwudziestego to również początek schyłku kariery muzyka. Z powodu chronicznych bólów głowy nie mógł on kontynuować gry na instrumencie, a w końcu skończył w szpitalu dla umysłowo chorych.